Rejestracja telefoniczna: (63) 262 56 82 lub 608 324 946

Dbajmy o bliskich nie tylko w listopadzie…

paź 31, 2015

0
Dbajmy o bliskich nie tylko w listopadzie…

Dbajmy o bliskich nie tylko w listopadzie…

Posted in : Blog on by : Paweł Kucharski
  • ,
  • ,
  • ,
  • ,
  • Pierwsze dni listopada, a właściwie cały miesiąc, który przed nami, to czas, w którym szczególnie pamiętamy o tych, co odeszli… W tym czasie zadumy i refleksji nie możemy zapomnieć o tych, co pozostali… Pozostali sami, opuszczeni przez tych, których kochali…a którzy odeszli… Nie zapominajmy o tych osieroconych, którzy  wspominają i zadają sobie pytanie : „Jak żyć ?…”

    Osierocenie

    to sytuacja człowieka, który przez śmierć utracił bliską osobę. Jest procesem o różnej dynamice i przebiegu. Niezależnie od tego, czy odchodzi od nas osoba długo chorująca (i w jakiś sposób przygotowani jesteśmy na jej odejście, spodziewamy się tego) czy też odchodzi ktoś nagle (wypadek, zawał) – śmierć bliskiej osoby, zawsze jest szokiem.

    Żałoba

    natomiast oznacza społeczny, zewnętrzny wyraz reakcji na utratę osoby nam bliskiej. Stan ten uwarunkowany jest konkretnymi obyczajami, strojem, systemem zachowań. Obejmuje rytuały i postępowanie specyficzne dla danej kultury czy religii.

    W miarę uświadomienia sobie straty

    występuje reakcja żalu, bólu po stracie, który jest zjawiskiem powszechnym, ale jego doświadczanie jest zawsze sprawą indywidualną. Tutaj mogą pojawiać się ataki smutku wyrażone płaczem, skargami, pobudzeniem ruchowym. Zwykle z czasem one słabną, ale osoba osierocona, przez pierwszych kilka tygodni, może być całkowicie skoncentrowana na zmarłym, żyjąc wspomnieniami o nim i będąc odizolowaną psychicznie od otoczenia.

    Pogrzeb

    i działania z nim związane pełnią funkcje uspokajające, odwracając uwagę od przyczyny smutku. Niestety jest to krótkotrwałe, a smutek wraz z tęsknotą wkrótce wraca, czasem ze wzmożoną siłą. Osoba osierocona koncentruje wtedy swoje myśli na zmarłym odwiedzając cmentarz, przeglądając zdjęcia, wspominając… Osoba zmarła bardzo często pojawia się wtedy w myślach i rozmowach osoby osieroconej. Człowiek w żałobie szczególnie wtedy potrzebuje wsparcia, wyżalenia się, uważnego wysłuchania, „wygadania się,” „wypłakania”… Niestety, w obecnych czasach, gdy związki rodzinne i sąsiedzkie stały się luźniejsze jest to coraz trudniejsze do osiągnięcia i ze swoim bólem, myślami i smutkiem zostajemy sami.

    W fizjologicznym,prawidłowym przebiegu osierocenie

    przechodzi z czasem w tzw. fazę przewlekłą, a intensywność odczuwanego żalu stopniowo zmniejsza się, nawracając okresowo i na krótko, szczególnie w dni kojarzące się z wydarzeniami związanymi z daną osobą, np. w różne rocznice, np. śmierci czy urodzin. Z czasem epizody te mają coraz mniejszą częstotliwość i nasilenie. Okres taki może trwać 2 lata lub nawet dłużej, ale osoba osierocona powoli adaptuje się do nowych warunków, akceptuje stratę, zdobywa coraz większą pewność siebie i poczucie, że życie – mimo ogromnej pustki w sercu – nadal ma sens.

     

    Osierocenie może przyjąć też przebieg patologiczny.

    Zaczyna się zwykle podobnie do żałoby tzw. prawidłowej, ale objawy nie słabną, a wręcz nasilają się z czasem.  Osoba taka jest całkowicie zaabsorbowana żalem po osobie zmarłej, może czuć się pozbawiona sensu życia, a nawet zaprzeczać faktowi śmierci bliskiego (odkładanie konieczności uregulowania koniecznych zadań: uprzątnięcie szafy, sprawy spadkowe, zamknięcie bankowego konta zmarłego i inne). Dominuje u niej uczucie samotności i izolacji, ma trudności z adaptacją do nowej sytuacji. Nie odczuwa radości z codziennych zajęć. Nierzadko dochodzi wówczas do nadużywania leków czy alkoholu, co może grozić uzależnieniem. Patologiczne osierocenie może też przyjąć formę depresji (zdarzają się wtedy samobójstwa, zwłaszcza u mężczyzn), nieprawidłowych form zahamowania żalu w postaci nadmiernej aktywności (sztuczne wyszukiwanie sobie zajęć) lub też przedwczesnego „zastąpienia” zmarłego inną osobą. Inne formy nieprawidłowego przebiegu osierocenia to np. tworzenie „izby pamięci”, praktyki spirytystyczne, kategoryczne odrzucanie wszelkich nowych kontaktów i świadome kultywowanie żalu, połączone zwykle z idealizacją osoby zmarłej. Te formy reakcji zwykle wymagają pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej.

     

    Pamiętajmy zatem w tych dniach o tych naszych bliskich, którzy odeszli… W naszej zabieganej codzienności spróbujmy się zatrzymać, zastanowić, pomyśleć o tym, kim byli i co im zawdzięczamy… Otoczmy ich naszą wdzięczną pamięcią…

    Ale nawiedzając cmentarze, zwróćmy też uwagę, na tych, którzy z nami otaczają groby naszych zmarłych… Pamiętajmy też o nich, bądźmy z nimi, zatroszczmy się, poświęćmy im chwilę rozmowy i serdecznego, cierpliwego wysłuchania… Czasami wystarczy zwykły uścisk dłoni, chwila wspólnego milczenia, by osobie w żałobie pokazać, że wspieramy, towarzyszymy i jesteśmy gotowi pomóc…